Ja mogę coś podpowiedzieć jako że w GS kościół ma przynajmniej taką samą rolę (jeżeli nie większą) jak w Monku, a zdażyło mi się mieć podręcznik kościelny i się wczytywać...
1) Przydałaby się profesja/tytuł Papieskiego Legata - przecież papież to polityk. Musi mieć swoich posłańców
2) W GS istniał tytuł Syneculli - był to jedyny duchowny, który nie mógł zostać patriarchą. Zajmował się on "sprawami świeckimi kościoła". Miał do tego całą agencję ludzi, tworzyli oni swojego rodzaju mieszankę wywiadu, kontrwywiadu i policji politycznej patriarchy... Czyż w dominium mogło by zabraknąć ciemnej strony kościoła ??
3) Jeżeli ktoś miał kiedyś styczność z Słoneczkami to na pewno kojarzy Zakon Eskatoniczny - banda dziwaków/mistyków którzy często zachaczali o herezję w swoich poglądach... słowem - zakon który babrze się w zakazanej wiedzy ad maiorem Dei gloriam.
4) Poziom wiesz że ten Twój kleryk/inkwizytor też jest w GS? Cała Organizacja Kalthini tak działa :P
_________________ - Śmierdzisz gównem!
- A ja i tak słyszę że się jąkasz.
Jeśli macie jakieś teksty wymagające korekty, to bardzo chętnie się z nimi rozprawię.
I jeszcze taki mały komentarz z mojej strony odnośnie rysunku "bibliotekarzqq4.jpg".
Ogólnie fajne, tylko głowa i ręce wyglądają jakby były z innej bajki. I ta mina w kontekście lewej ręki... : )
Projekt umarł, czy gdzieś tam żyje i powoli kiełkuje?
_________________ Bishop, Patriarch of Jerusalem: Who are you? Do you think you can change the World? Does making a man a knight make him a better fighter?
Balian of Ibelin: Yes.
Powiem tak rysunek przyda się tak czy siak.
Mogą być ilustracje przydatne przy łamaniu tekstu, takie zapchajdziury. Jakieś ładne miasto, latarnia morska nad klifem, wielki monastyr.
Co do reszty prac w tej chwili mam za dużo do pisania. Koordynować bym jeszcze mógł, ale to by musiał ktoś pisać.
_________________ "Istnieje takie słowo w nowomowie - rzekł Syme - którego pewnie jeszcze nie znasz: kwakmowa, czyli mówienie podobne do kwakania kaczki. Jest to jedno z tych ciekawych słów, które mają dwa przeciwstawne znaczenia. W odniesieniu do wroga stanowi obelgę; w odniesieniu do kogoś, z kim się zgadzasz, komplement." Rok 1984, George Orwell
Kolorowa będzie główna grafika z trzema postaciami i krajobrazem charakterystycznym dla tej nacji. Ale do tego trzeba wypracować ten charakter, naturę i architekturę, że o modzie nie wspomnę.
_________________ "Istnieje takie słowo w nowomowie - rzekł Syme - którego pewnie jeszcze nie znasz: kwakmowa, czyli mówienie podobne do kwakania kaczki. Jest to jedno z tych ciekawych słów, które mają dwa przeciwstawne znaczenia. W odniesieniu do wroga stanowi obelgę; w odniesieniu do kogoś, z kim się zgadzasz, komplement." Rok 1984, George Orwell
Driden... Ty tym sposobem chcesz wypuścić drugi Monastyr... Jeśli to ma być wersja autorska, nie wydana przez to samo wydawnictwo itd, to wg mnie lepiej jest, jak się odrobinę to różni... Nie tyle co stylem epoki, bo bez tego Monek nie byłby Monkiem, co raczej ręką która będzie rysowala. Widziałam rysunki w podręczniku, są fajne, ladne i w ogóle cacy, ale nie chcialabym rysowac w ten sposób ten dodatek, bo to bylby plagiat w większym lub mniejszym stopniu, a przecież nam chodzi o to, by było coś nowego, lepszego (niekoniecznie pod wzgledem grafik itd ). Poza tym, ta osoba, która robiła grafiki ma swój styl, ja takiego nie wyrobię, bo mam wlasny, owszem, moge zrobic plagiat by bylo identycznie, ( tj identycznie zrobić nie moge, bo wtedy os rysująca mogla by mnie zaskarżyć o przypisywanie sobie jej dzieł- wiec tak czy owak musze/musimy coś tam zmienić), więc wg mnie prościej by było dac rysunki w tym samym klimacie ale nie koniecznie "takie" jak w podręczniku, tj takim stylem. Ale to jest tylko moje skromne zdanie...
P.S jak wróće do domu dam tutaj Twoją latarnię :P
_________________ Forget if you think I feel ashamed A wild thing Never felt sorry for anything
Na styl nie ma żadnych praw autorskich. Można mieć do kogoś podobną kreskę, tematykę i tak dalej i nie jest to nawet w najmniejszym stopniu plagiat. Żeby do tego doszło musiałabyś wziąć konkretny rysunek i go kopiować by nie dało się rozróżnić który jest który. Albo wziąć oryginał i podpisać swoim nazwiskiem. Inaczej pierwsza osoba, która stworzyła film noir pozywałaby całą resztę.
Dalej nie wymagam żebyś kompletnie kopiowała kreskę konkrenej osoby. Wręcz zdaje mi się to niemożliwe. Sądzę jednak, że ilustracja wyraźnie odwołująca się do pierwowzoru jest miłym akcentem. A podobny układ tekstu ułatwia orientację w dodatku. Do tego jest z tym podobnie jak z parodią. Zachowując starą formę wkłada się w nią nową treść. My nie tworzymy nowej jakości, ale rozszerzamy już istniejący świat. Stworzenie czegoś nie pasującego do reszty Dominium mijałoby się z celem.
Tutaj nie widzę potrzeby wprowadzania ulepszeń. To działa, a ja nie mam pomysłu na coś lepszego. Zaś wprowadzanie zmian dla samych zmian do mnie nie przemawia. Choć oczywiście jeżeli ktoś ma lepszy pomysł jestem otwarty.
Nie chcę przy tym jednak kopiować całego podręcznika wizualnie. Układ tekstu i kilka wizualnych drobiazgów jest w porządku, ale ogólnie rysunki mi się średnio podobają. Wiele nie pasuje do klimatu i treści systemu i do tego nie mam ochoty się odnosić.
_________________ "Istnieje takie słowo w nowomowie - rzekł Syme - którego pewnie jeszcze nie znasz: kwakmowa, czyli mówienie podobne do kwakania kaczki. Jest to jedno z tych ciekawych słów, które mają dwa przeciwstawne znaczenia. W odniesieniu do wroga stanowi obelgę; w odniesieniu do kogoś, z kim się zgadzasz, komplement." Rok 1984, George Orwell
Nie Driden, zle mnie zrozumiales.. styl nie ma praw autorskich... tylko mowie, ze jesli chcesz miec taki sam rys co tam, to juz bedzie podchodzilo pod plagiat, bo bede musiala skopiowac to... ja mam inny styl... i tyle.
Wiesz są ludzie, którzy potrafią stworzyć pełną i klimatyczną ilustracje w 5 minut (a właściwie samodzielny szkic). Z tym, że do tego trzeba nielichego talentu.
A obrazek omówiłem z Laelą na GG. Jest tam kilka fajnych i obiecujących elementów, ale całość jakoś nie bardzo do mnie przemawia.
_________________ "Istnieje takie słowo w nowomowie - rzekł Syme - którego pewnie jeszcze nie znasz: kwakmowa, czyli mówienie podobne do kwakania kaczki. Jest to jedno z tych ciekawych słów, które mają dwa przeciwstawne znaczenia. W odniesieniu do wroga stanowi obelgę; w odniesieniu do kogoś, z kim się zgadzasz, komplement." Rok 1984, George Orwell
Cieszę się.
A jak nawet nie widziałaś latarni zawsze mogłaś zapytać Google jak wyglądają. To nie to samo, ale daje jakąś orientację.
_________________ "Istnieje takie słowo w nowomowie - rzekł Syme - którego pewnie jeszcze nie znasz: kwakmowa, czyli mówienie podobne do kwakania kaczki. Jest to jedno z tych ciekawych słów, które mają dwa przeciwstawne znaczenia. W odniesieniu do wroga stanowi obelgę; w odniesieniu do kogoś, z kim się zgadzasz, komplement." Rok 1984, George Orwell
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach